507 Dzień wyprawy
Nawet się nie zastanawiam, jak będzie na emeryturze. Chociaż czasem mam wrażenie, że właśnie na emeryturze jest tak, jak mam teraz. Wstaję, ocean, kawa, spacery z psem. Drobne domowe prace.
Ale wydaje mi się że na nic nie mam czasu, pomimo, że siedzę w domu. Jestem dziś sama. Krzysiek na budowie, Iwona z Andrzejem pojechali do San Diego. Próbuje coś pisać, ale co 3h trzeba wychodzić na spacery z Alim, trochę ćwiczeń, trochę gotowania.. Próbuje też zrobić kurs na PFR o raportowaniu ESG. Idzie jak po grudzie. Ale robię co mogę by się udało
18.07.2024
————————



