985. Strzelanie do indyka

985 dzień wyprawy

Zupełnie jest to zrozumiałe, że nie wolno robić zdjęć na terenie tego kompleksu. Dziś od samego rana pełno ludzi się zjeżdża do tych przyczep, które są „zainstalowane” na stałe. Może w sumie z 50 osób. MOże nawet trochę więcej. Instalujemy się od rana na basenie, tam powoli się zapełnia, każdy rzkłada leżak, zagadują nas. Ciekawie. Oczywiście, że wszyscy nago. Średnia wieku około 55-60 lat. Tak. Są i starsze osoby, co widać od razu po skurze i kształcie mięśni. Ludzie rózni, ale nic z jakichkolwiek sztucznych i podrasowanych zdjęć. ciała wszystich są dojrzałe, żeby nie mówić że przejrzałe, ale to przecież życie i tutaj właśnie widać to w pełniej rozciągłości.

Około 15 rozpoczyna się konkurs strzelanie do celu. Wypycham Krzysztofa by też poszedł strzelić. Trzy strzały to 5 USD. krzysiek strzela całkiem dobrze. Co prawda nie zajmuje miejsca na podium, ale i tak słyszy „good job”. Potem o 18 spotykamy się wszyscy prawie w kandynie, czy też w klubie, tam toły, bilard i bare. tutaj odbywa się konkurs na najlepsze chili i cornbread, czyli gulasz z fasoli (z mielonym mięsem) i chleb z kukurydzy. No całkiem sympatycznie. Próbujemy po ałym kubeczku aż 10 różnych w smaku chilli, a potem do wyboru, czy raczej do oceny 6 różnych cornbread. Oceniamy, oddajemy swoje głosy na różne. często mamy różne zdania… Znajduje jeszcze potem browni i coś pysznego bo banana pudding. Całkiem dobry. Od razu widać, że prawie domowy. choć bardzo słodki. to takie biszkoptowe ciatka przekładane bananem i bitą śmietaną, albo kremem podobnym do śmietany. Całkiem miło. Zwijamy się szybko, bo też i pojawia się tequilla, więc widać że impreza będzie się zaogniać.

A.. i wcześniej świętowanie dnia weterana. Bo weterani są wśród nas, dostali jakiś upominki magnesy i jakieś inne duperele w torebeczne z kolorze barw flagi amerykańskiej i napisem thank you. Przemowy, i jakieś podzękowania. Ciekawie tak uczestniczyć w kulturze miejsca. Lubimy to.

08.11.2025

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.