1114 dzień wyprawy
No to się naczekaliśmy. Rano pojechaliśmy do Tijuany po części, uszczelki i takie tam. Nie uwierzycie, jakie przed ósmą rano są korki do Tijuany i w samym mieście. Po prostu niesamowite. Na szczęście droga powrotna to już pikuś, żadnych korków.
Oddajemy mechanikowi części, mówi, że zrobi godzinę, dwie trzy. da znać. Po czym zapominamy, że to Meksyk i się denerwujemy. Obstawiliśmy , że przyjedzie o 14 (bo to mobilny serwis, montują skrzynię biegów przy domu). ale nie. Przyjechał dobrze po 17 na szczęście z kolegą, także długo nie trwało. Tylko duuużo nerwów.



Ale założył, skasował sześć tysięcy i tyle. Zobaczymy. Jutro jazda próbna
17.03.2026



