1007. Dancing

1007 dzień wyprawy

Dzień sie normuje. Rano ćwiczenia, potem basen, jakaś przegryzka, obiad. Prawie jak Andrzejki dzisiaj. Wieczorem jest potańcówka w restauracji przy jeziorze.  Jest śmiesznie. Część ludzi naga. Jak przystało na nudystyczny klub.

Jesteśmy cały cas zaciekawieni jak to działa, co takiego człowiek sobie myśli, jakie ma refleksje, jak sie czuje. Jednocześnie co zauważyliśmy na sto procent, człowiek nagi jest bardziej kulturalny.

No to jest niesamowite doświadczenie. Pijemy po piwie, a że nie piłam już dawno, to od razu uderza mi do głowy. Parę tańców i do łóżka.

30.11.2025

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.