470. Wyjazd do San Diego

470 dzień wyprawy

Dzisiaj mamy mocno odbiegający od rutyny dzień. Jedziemy odebrać Iwonę i Andrzeja z lotniska. Rano w miarę szybko pakujemy się, robimy kanapki i szykujemy do wyjazdu. Psa zostawiamy pod opieką znajomej nastolatki i ruszamy w kierunku Tijuany. Po drodze żegnamy się z Kingą która rozpoczyna kolejny etap w swojej podróży. Mamy nadzieje na kolejne spotkanie w połowie sierpnia… A my jedziemy w stronę granicy z USA !

Przed nami jednak jeszcze bardzo długa kolejka do samego przejścia. Tijuana to bardzo zatłoczone miasto. Przejście graniczne podzielone jest jakby na kilka stref. Część jest dla osób posiadających kartę szybkiego przekraczania granicy. Tak zwane Centri. Obok jest kilkanaście pasów dojazdu do bramek odprawy tak zwanej Ready Line. My właśnie w tej strefie przekraczamy granicę. No i na lewo od nas stoją wszystkie inne pojazdy które nie maja gotowych dokumentów do przekroczenia granicy. Ale tak właściwie to nie wiemy dokładnie jak jest zasada dla tej strefy.

Jednak aby dojechać do samych bramek trzeba odstać w kolejce jeszcze daleko w mieście. Na drodze szybkiego ruchu. Dziś stanęliśmy według wskazań GPS jakieś 4 km od bramek. Jednak w przeciwieństwie od dnia w którym wylatywaliśmy do Japonii, dziś kolejka w miarę szybko szła i do bramek dojechaliśmy w nieco ponad godzinę. A liczyliśmy się ze staniem w niej około 5 godzin….

Sama rozmowa przebiegła w miarę sprawnie i bezstresowo. Pani oficer spytała nas gdzie jedziemy, ile mamy gotówki, czy nie przewozimy jakiś rzeczy. Potem sprawdziła nasze formularze w systemie i wjechaliśmy do USA…

Dziś pochmurny dzień. Podjechaliśmy na wyspę Coronado. Bardzo ładna plaża i kilka budynków. Sporo dosyć drogich dzielnic. Wszystko bardzo ładnie utrzymane i czyste. Całkiem inaczej niż w Meksyku…

W ciągu dnia nastąpiła radykalna zmiana sytuacji. Dostajemy informacje od Andrzeja i Iwony że utknęli w samolocie w Nowym Yorku i maja opóźnienie. Nie zdążą na przesiadkę i nie dolecą na czas do San Diego ! No cóż samo życie. Ustalamy alternatywny plan działania. Wracamy do Meksyku i będziemy improwizować… Sam powrót odbył się bez większych problemów. Jutro będziemy działać dalej.

11.06.2024

———————

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.