277 dzień wyprawy
Trzeba przyznać, że wyjątkowo korzystamy z tego, że mamy teraz do dyspozycji piekarnik. Co chwila coś wymyślamy do pieczenia. Dziś na przykład naszła nas ochota i zrobiliśmy pyszny kulebiak z paprykowo-cebulowym nadzieniem. No i chleb oczywiście, bo Krzysztof ma teraz dojście do wspaniałej ciemnej mąki żytniej, to korzysta jak może.
Pogoda robi się coraz bardziej rześka. Niektóre wieczory i poranki są dosyć chłodne. W zasadzie trzeba większość czasu w bluzie chodzić, bo jest w ciągu dnia dosyć wietrznie. Ale w przeciwwadze trzeba przyznać że jest sporo słońca. W nagrodę.
01.12.2023
——————————————-



