805. Pełne ręce roboty

805 dzień wyprawy

Tysiąc spraw do załatwienia. A to rolety a to blaty do kuchn a to odbiór baterii słonecznej (bo przecież nie mamy osobowego auta nie ma jak…) czekaliśmy wiec dziś na Iwonę i ogarniamy sprawy. Nakarmić psy na Playas, zobaczyć czy przyszła stopka do roweru kupić chleb bo piekarnia z chlebem na zakwasie jest tylko (prawie) na Playas, kupić przeciwptakowe kolce. A potem już przyjemności i Ochuna z Iwoną. Byliśmy tacy głodni, że nawet nie zrobiłam pół zdjęcia pysznego carpachio z łososia, tradysyjnych camarones rocas i filet de res. A potem jeszcze home depot. No dzień pełen roboty… Ale w Luisie śpi się cudownie…

12.05.2025

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.