386. W Mar y Sol

386 dzień wyprawy

Ranek wreszcie we czwórkę. Pijemy kawę, gadamy, rozpoczynamy dzień. dawno już tak nie było, przeszło trzy tygodnie. A teraz teoretycznie wszystko wróciło na dawne tory. Nie wiadomo co dalej, nie wiadomo jak się to wszystko potoczy. Ale też nie ma co się nad tym wszystkim zastanawiać. Zobaczymy co życie przyniesie…

Ciągle chcemy Defa sprzedać. Na razie ciągle jest to w sferze maketplace na FB. Ale chyba trzeba dać ogłoszenie. Koszt 100 USD, ale najprawdopodobniej będzie to jeden z logiczniejszych kroków w tym kierunku. Ostatnio jakiś koleś napisał do nas i chciał się z nami wymienić na Tundrę Toyotę ( z niewielką dopłatą), ale właśnie ta dopłata była zbyt mała i się nie zgodziliśmy.

Trzeba wierzyć i działać Jeszcze się znajdzie kupiec na Defa…

19.03.2024

——————————

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.