748 dzień wyprawy
Chorujemy. Mnie się troszkę polepsza. Wczoraj cały dzień spaliśmy, prawie. Krzysiek pojechał zrobić zakupy. Dzięki bogu mamy dżonka, to możemy się nim trochę przemieszczać. Coraz bardziej sensowny wydaje się zakup małego auta, żeby go ciągnąć za Luisem…
16.03.2025



