919 dzień wyprawy
Dzis pierwszy od dawna dzień odpoczynku. Po prostu nic nierobimy. Krzysie dalej chory, czuje się słabo, ja też, choć trochę lepiej. W zasadzie prawie cały dzień czytam Kindla, różne reportaże. Krzysiek sprawdził koła w Luisie, klocki, tarcze, łożyska, poprawił łożyska w przyczepce. Powoli do przodu.
03.09.2025



