Kolumbia – Dzień 679

Niedzielna rutyna!

Niedziela to czas na bułeczki drożdżowe. Nie ma to jak mała niespodzianka dla żony przed pobudką…;) Jak wiecie, nie mamy piekarnika, więc pieczenie wymaga nowatorskich i eksperymentalnych metod. No piekarnik niby jest, ale jest jakoś nie podłączony i chociaż próbowaliśmy usilnie, przygotowaliśmy probówkę elektryczną, sprawdzaliśmy czy jest prąd, ale jakoś wszystko na nic. Nasze działania spełzły na niczym. Także trzeba sobie radzić inaczej.

Drożdżowe pyszne cuda – bułeczki drożdżowe!

Pieczenie właściwe…

Pieczemy zatem bułeczki w garnku. Trzeba wziąć garnek z grubym dnem, rozsypujesz cienką warstwę mąki na spód, żeby ciasto się nie przykleiło. Następnie formujesz z ciasta drożdżowego kulki, w naszym przypadku trzy, umieszczasz je w garnku. Czekasz kilka minut, aż ciasto urośnie. Potem na małym ogniu „pieczesz” pod przykryciem, około 15 minut.

Jak już będzie czuć wyraźny zapach ciasta drożdżowego, odwracasz bułeczki na drugą stronę, by złapały kolor (przypalone lekko). Pieczesz kilka minut jeszcze na drugiej stronie.

A później z pyszną kaweczką, chrupiesz, może być z masełkiem pyszne drożdżowe bułeczki z garnka.

Dzień sześćset siedemdziesiąty dziewiąty – 02.08.2020

——————————-