513. Zawieszeni pomiędzy urodzinami i imieninami

513 dzień wyprawy

Tak to Krzysztof ma, że jeden dzień dzieli jego urodziny od imienin. Staropolskim zwyczajem dostał imię „po kalendarzu”, czyli blisko tego dnia w którym się urodził, jego mama spojrzała na kalendarz i mówi, oo!! patronem jego będzie święty Krzysztof. Od początku było wiadomo, że będzie kierowcą, ciekawe skąd się to wzięło. Nie, od początku było wiadomo, że będzie podróżnikiem, bo Krzysztof to przecież patron podróżników i pielgrzymów. Przynajmniej tak głosi legenda…

Legenda o świętym Krzysztofie opowiada o olbrzymie imieniem Reprobus, który pragnął służyć najpotężniejszemu panu. Początkowo służył królowi, ale gdy zauważył, że król boi się diabła, postanowił służyć diabłu.

Z czasem odkrył, że diabeł boi się krzyża, więc postanowił służyć Chrystusowi. Ale to już naciągane super…

Reprobus, z greckiego znaczy „odrażający”, bo jego twarz bardziej niż ludzką przypominała zwierzęcą.

Reprobus zamieszkał przy rzece, pomagając podróżnym przeprawiać się na drugi brzeg. Pewnej nocy małe dziecko poprosiło go o przeniesienie na drugą stronę. W miarę jak Reprobus wchodził do wody, dziecko stawało się coraz cięższe, jakby dźwigał cały świat. Po dotarciu na brzeg, dziecko ujawniło, że jest Chrystusem i obdarowało go imieniem Krzysztof, co oznacza „niosący Chrystusa”.

Święty Krzysztof stał się patronem podróżnych i kierowców, symbolizując opiekę i pomoc w drodze.

Krzysztof nie ma jak Reprobus odrażającej twarzy… Ogólnie jest przyjemny, a w ślad za swoim imieniodawcą 🙂 jest pomocny do bólu. Dla każdego. Dlatego go wszyscy kochamy 🙂

24.07.2024

————————————–

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.