764 dzień wyprawy
Wczoraj wieczorem przybył do nas Piotruś Pan, czyli Piotr Kuszewski. Zabawna historia. Parę lat temu zabrałam z go i jego ówczesną dziewczynę Cecylię spod Torunia do Gdańska. Przez lata Piotruś zaczął podróżować po świecie głównie na hulajnodze, a do nas przyjechał to znaczy przyszedł piechotą z Los Angeles.
Wczoraj wieczorem odebraliśmy go już w Rosarito, przespał się w domu Iwony na Punta Azul. Wiele godzin dyskutujemy, rozmawiamy i okazuje się że mamy wspólnych znajomych…
Jedziemy w różne miejsca, między innymi na Playas, oglądamy mur między Ameryką a Meksykiem. Potem jedziemy na tacosy



01.04.2025
—————————



