953 dzień wyprawy
Rano wstajemy skoro świt, ale oczywiście najpierw kawa, potem śniadanie. Potem podjeżdżamy na Walmart. Krzysiek chce zobaczyć czy są i po ile urządzenia, takie pompi z wypełniaczem do uszczelniania klimatyzacji. Ciągle się martwimy bo w Buicku gorąco i nie działa klimatyzacja.

A potem już jedziemy, aż dojeżdzamy najpierw do Camping World, gdzie kupujemy środki do toalety, wykorzystując naszą kartę podarunkową, którą dostalśmy jeszcze ponad miesiąc temu, pod Denver, gdzie oddawalismy stare akumulatory, A potem już do Cabelas. Ogromny parking. Tu zostaniemy na noc. Bo wolno. od 23 przychodzi ogromny deszcz i trwa aż do rana.
Niestety wieczorem odkrywamy, że w jednej sekcji w gniazdkach nie ma prądu. Walka nie pomaga…

07.10.2025



