976. Dzień dobry Outer Banks

976 dzień wyprawy

Jedziemy. Myślałam, że sie nie uda, ale jednak. Zawsze warto być dobrej myśli. Jedziemy spokojnie przez deszcz. wjeżdżamy na Outer Banks.

Outer Banks to jedno z tych miejsc, które trudno opisać bez uśmiechu. Wąski pas wysp u wybrzeży Karoliny Północnej wygląda jak nitka piasku rozciągnięta między oceanem a niebem. To tutaj czas płynie wolniej, a wiatr zawsze pachnie solą i przygodą.

Outer Banks to pas wąskich, piaszczystych wysp barierowych rozciągających się wzdłuż wybrzeża Karoliny Północnej i częściowo Wirginii. Oddzielają one Ocean Atlantycki od lagun i zatok, tworząc unikalny krajobraz przyrodniczy i jedno z najciekawszych miejsc turystycznych na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. To raj dla wszystkich, którzy kochają naturę – szerokie plaże ciągną się kilometrami.

Outer Banks to też miejsce pełne historii. To tutaj bracia Wright wykonali swój pierwszy lot w Kitty Hawk, a w Cape Hatteras stoi jedna z najsłynniejszych latarni morskich w Ameryce. Mówią, że morze wzdłuż wysp pochłonęło setki statków, dlatego ten rejon nazywany jest „cmentarzyskiem Atlantyku” – ale to tylko dodaje mu tajemniczości.

drogi były zasypane od silnych wiatrów i fal

Nie ma tu pośpiechu, są tylko fale, wiatr i poczucie, że na chwilę można naprawdę odetchnąć.

Przejeżdżamy przez Colinton Island, wjeżdżając drogę 158 od Point Harbor, a potem już jedziemy i jedziemy wzdłuż wybrzeża, drogą nr 12. Mijamy bardzo turystyczne miejsca, pełno sklepów , knajpek, restauracyjek, barów, sklepów z pamiatkami. Domy w większości na palach. Ciekawe. Potem mostem wjeżdżamy na Hatteras Island, gdzie dojeżdżamy do końca wyspy, gdzie mamy camping o nazwie Frisco. Jest pięknie. Słonecznie.

30.10.2025

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.