Lipiec

O ile czerwiec był trudny, a miało byc sympatycznie, to lipiec przmknął bardzo żywołowo. Dynamicznie, męcząco ale i wyczerpująco. Dużo pracy, dużo nerwów, dużo ciekawych i dziwacznych sytuacji. Eksperyment na polu jaki podjęliśmy, tak zwana obserwacja uczestnicząca dała nam się ostro we znaki. Nie wiedzieliśmy że w takim uczestnictwie jest wiele nerwów. Ale poszło i lipiec się skończył a my zaczęliśmy w sierpniu walczyć dalej.

Mieliśmy także chwilę czasu na króciutki wyjazd do Gdyni, gdzie spotkaliśmy się ze Zbyszkiem i z naszymi znajomymi ze Śledź nas..

Ale tak naprawdę większość czasu minęła nam na ciężkiej pracy. Niektózy mogą myśleć że nie było tak źle, albo że wcale się tyle nie napracowaliśmy, ale pozory mylą. A najbardziej myli sztuczność, podchody nieszczerość.

Pozatym poznaliśmy w pracy osoby, z którymi bardzo się polubiliśmy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.