1034 dzień wyprawy
Jedziemy, może nie skoro świt, ale w miarę wcześnie do San Antonio. Mamy jakieś 30 mil. Nie jest źle.
San Antonio to jedno z najstarszych i najbardziej charakterystycznych miast Teksasu, silnie związane z hiszpańskim i meksykańskim dziedzictwem regionu. Powstało jako osada misyjna w XVIII wieku i do dziś zachowało wyraźne ślady tej historii, widoczne w architekturze, kulturze i układzie miasta. Szczególną rolę odgrywa tu rzeka San Antonio, wokół której rozwinęło się centrum miasta i słynny River Walk.






Najważniejszym symbolem San Antonio jest Alamo – dawna misja franciszkańska, która przeszła do historii jako miejsce jednej z najsłynniejszych bitew w dziejach Teksasu. W 1836 roku niewielki oddział teksańskich obrońców stawił tam opór wojskom meksykańskim. Choć bitwa zakończyła się klęską obrońców, Alamo stało się potężnym symbolem walki o niepodległość i poświęcenia. Hasło „Remember the Alamo” do dziś funkcjonuje jako jeden z fundamentów teksańskiej tożsamości historycznej.

Jemy obiad w hinduskiej knajpie. Nie ma tragedii. Lody wcześniej, jak to po kaszubsku 🙂


Jutro ruszamy dalej…
27.12.2025








