913 dzień wyprawy
Stało się. Budzę się rano z gorączką, ponad 39 stopni Celsjusza. Do prawie 11 leżę, w brzuchu do krwi przedostają mi się Ibupromy i inne paracetamole. Dochodzę do siebie, bo dzis zaplanowane jest śniadanie w Cracer Barrel.
W południe wizyta w Cabelas.