Kolumbia – Dzień 596

Dzień pięćset dziewięćdziesiąty szósty – 11.05.2020

Od dziś następuje oficjalnie kolejny 2 tygodniowy okres „kwarantanny” w Kolumbii. Co prawda zasady i procedury, a właściwie ograniczenia panujące w najbliższym czasie były już ogłoszone kilka dni temu przez prezydenta. Jednak dopiero teraz są wprowadzone w życie. Co oznacza to dla nas? Właściwie niewiele nowego. Liczyliśmy co prawda skrycie że jak za pociągnięciem czarodziejskiej różdżki nagle będzie można normalnie wychodzić na miasto. Jednak tak się nie stało.

oponeo3Rutyna. Poranna kawa, prawie jak na plaży z tym że z widokiem z około 30 m z tarasu na całe miasto, a raczej dzielnicę. Ale za to ładną dzielnice i trochę widok na morze. Potem trochę zajęć fakultatywnych, czyli żeńska część ćwiczenia fizyczne, ja grzebanie w kompie… Dziś też piekłem ponownie chleb na patelni. Ale tym razem był mały eksperyment, bo ciasto już zagniecione stał od poprzedniego razu w lodówce. Ale chlebki wyszły pyszne i do pełni zadowolenia żony robię jeszcze omlet z 2 jaj 😉

Po południu daję chwilę przestrzeni żonie, bo ma kolejną lekcję hiszpańskiego przez telefon. Znaczy ona uczy.. Fajnie, bo jest to jakiś rytm dnia, motywacja do działania i lekki zastrzyk finansowy. Bo nie ma co ukrywać za darmo człowiek nie utrzyma się nawet w Boliwii… 😉

————————–