Wyjeżdżamy z Kuala Lumpur. Dwie wieże wyglądają cudownie. Mogłabym na nie patrzeć godzinami. Oczywiście z okien klimatyzowanego autobusu, bo żar lejący się z nieba, 30 stopniowego upału w rozgrzanym mieście jest obezwładniający. Po 5 godzinach, z prawie godzinną przerwą dojeżdżamy do Butterworth.
Miesięczne archiwum: styczeń 2012
Malezja – szósty dzień wyprawy
Wczorajsza noc utkwi nam pewnie na długo w pamięci. Pokaz sztucznych ogni w Kuala Lumpur był imponującym spektaklem i całkowicie odmiennym z powodu klimatu głównie. Sylwester zawsze był mroźny lub zimny, a tutaj wysoka temperatura nawet o północy była mocno odczuwalna.