92 dzień wyprawy
O poranku zrywamy się nieco po 7. Nie chcąc obsikiwać mechanikowi podwórza przed firmą jedziemy tradycyjnie do Walmartu by załatwić poranne sprawy fizjologiczne. Wycieczka ma też przy okazji rozgrzać olej silnika, by można go było łatwiej zmienić.
Po powrocie do warsztatu, o 9.00