208 dzień wyprawy
Wspaniały dzień dzisiaj, pomimo, że deszczowy. Wczoraj było wieczorem dosyć nerwowo, bo zanim wyjechaliśmy spod marketu Fred Meyer, gdzie notabene pokłóciliśmy się znowu ostro, na szcczęśie o głupoty, z cyklu „nie mów mi co mam robić”… ale wyjechaliśmy i długo jechaliśmy bo światła, ogromne korki.