325 dzień wyprawy
Pomimo że ostatnio sporo czasu spędzamy w jednym miejscu, to jednak jesteśmy w podróży. Nie wróciliśmy do Europy i domu, a wciąż w Ameryce Północnej. Patrząc wstecz nasz główny plan obecnej wyprawy miał na celu dojechanie do dwóch najdalej na północ wysuniętych punktów Kanadzie i na Alasce. I jak zapewne wiecie pomimo poważnego problemu z Defenderem w Fairbanks udało nam się ten plan zrealizować 😉 Jednak potem nie „spoczęliśmy na laurach”. Zawróciliśmy naszego Defendera na południe i konsekwentnie zjeżdżaliśmy aż do Meksyku gdzie obecnie jesteśmy…
Na podsumowania zapewne przyjdzie jeszcze czas ba na ten moment planujemy za kilak dni po powrocie mojej piękniejszej połowy z Polski, kolejną ciekawą przygodę. Ale o tym już za kilka dni jak tylko się zacznie. 😉 A obecnie proza życia, ja czekam cierpliwie w Rosarito, żona jeszcze „chwilę” w Polsce. Każde z nas ma intensywny czas…



18.01.2024
——————————



