490. Dyskusyjna niedziela z Magdą

490 dzień wyprawy

Umówieni, po południu przyjeżdżamy do Magdy. Czeka nas dyskusyjny dzień. Zaczynamy od diet. Wczoraj Krzysiek zrobił test na Helicobacter (bo ma ciągle podejrzenia, że jest na niego chory), ale wyniki wyszły negatywne. Z kału, więc bardziej miarodajne niż z krwi. Ale w nagrodę na teście jest napisane, że może być infekcja Helicobacterem, która jest niewykryta… Patrzyliśmy na to jak sroka w gnat, co to znaczy? Że jest ten helikobakter czy go nie ma…?

Zadecydowałam (choć chciałoby się napisać, że zadecydowaliśmy), że mój mąż przechodzi na dietę lekkostrawną i niskokwasową, czyli taką jaka przy zdiagnozowanym już refluksie powinna go obowiązywać. Od dziś tylko kurczaki, indyki, gotowane, ziemniaki, brokuły, sałata, bataty. Ewentualnie rosołek, ale cienki…. i jajka. I chleb jednak dopuściłam. Wczoraj robiłam szerokie dochodzenie w internecie, przeglądałam naukową literaturę, fachowe czasopisma, etc.

Ustaliłam plan diety na najbliższy czas. Przede wszystkim regularne posiłki, co trzy godziny !.

Plan żywieniowy na najbliższe dni

Zobaczymy jak to będzie…

Ale niedziela dyskusyjna u Magdy to zawsze jest to co króliki lubią najbardziej. Najpierw o kwestii morderstw Żydów w Polsce w czasie II wojny światowej i trochę po. O pogromach, o zabijaniu przez Polaków, no dużo różnych tematów, do których inspiracją był zbiór reportaży Drzazga. Kłamstwa silniejsze niż śmierć.

Pomidory u Madzi coraz dorodniejsze….

Potem o gender, o osobach niebinarnych. Potem znowu o femiininatywach, potem znowu o kapitalizmie, potrzebie posiadania, konsumpcjonizmie itd, itp.

Wspaniała dyskusyjna niedziela była wczoraj. Tak jak lubię 🙂

01.07.2024

——————————–

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.