528 dzień podróży
Nie ma kuchni meksykańskiej bez tortilli. Okrągłe placki, o średnicy około 18-20 cm, można spotkać przy każdym posiłku. To trochę jak chleb w naszym kraju. Co poniektórzy są przyzwyczajeni do niego bardzo, mało tego, nie wyobrażają sobie bez niego życia. Dlatego kupują w długiej podróży piecyk/kuchenkę i go pieką sami :).
Ale w Meksyku króluje tortilla. Wszędzie, jak nasz chleb powszedni. Tortille robi się z kukurydzy. Starym sposobem ziarna moczy się z odrobiną wapna, źródła podają e jest to trochę pyłu zeskrobanego z limestone, takiej skały, kamienia.

Chodzi generalnie o to, by ziarno kukurydzy leżało całą noc w płynie o zasadowym odczynie. Później się ziarna mieli a potem z uzyskanej masy lepi kulki, które następnie są „rozplaskiwane” na płaskie placki. Teraz są do robienia tortilli maszyny, bo rzeczywiście spożycie jest ogromne, a tortillerie, czyli takie nasze piekarnie, sprzedają tortille na kilogramy. Lub na paczki.
Muszę jeszcze zrobić jakieś zdjęcie tortilli, bo inaczej wpis jakiś taki nieudany…. 🙂 niepełny..
08.08.2024
————————————



