628 dzień wyprawy
Dziś dzień z Alusiem. Jedziemy go pilnować. Korzystamy też z piecyka Krzysiek piecze chleb, a ja ciasteczka owsiane.
Dzień mija szybko, zwłaszcza że Krzysiek w południe jedzie do swojej ulubienicy – Gabrieli. Taki żarcik… po prostu znowu siedzi na fotelu dentystycznym…


16.11.2024
—————————————-



