Dziś znowu dzień pracowity. Choć może się tylko wydawać, ale popychamy sprawy do przodu, coś tam robimy, coś tam piszemy, a z drugiej strony cisza spokój, poranna kawa, ćwiczenia, trochę pracy, dyskusje, potem znowu trochę udajemy że pracujemy, potem znowu kawka, tym razem popołudniowa. W międzyczasie śniadanie. Ot, jakby człowiek na emeryturze był.
Dzień siedemset czterdziesty czwarty – 06.10.2020
———————



