68. Ruszamy znowu na północ

68 dzień wyprawy

Wielki dzień. Dzisiaj prysznic, mycie całego ciała. Ale to wieczorem… A na poważnie to jedziemy w kierunku Grand Canon, mijamy Flagstaff, zatrzymujemy się na niewielkie zakupy w Walmarcie i dwadzieścia kilometrów przed celem znajdujemy super miejscówkę na dziko, więc już o 14. 30 „rozbijamy obóz”. Nocujemy w Kaibab National Forest. Jemy wczorajszą zupę,  a gdy jesteśmy już czyści i wymyci, łącznie z myciem włosów, pijemy kawę i jemy ciasto. Niby odpoczywamy, ale tak naprawdę jest dużo roboty przy takim obozowaniu. Dookoła jest sporo drewna, więc rozpalamy ognisko!

Zapomniałabym o najważniejszym. Rano testowaliśmy znowu kuchenkę i zrobiliśmy wspaniałe naleśniki. To znaczy Krzysiek zrobił…

06.05.2023

———————————–

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.