444 dzień wyprawy
Dzisiaj wcześnie rano postanowiliśmy wyjść z domu. Było ku temu kilka powodów. Po pierwsze na dzisiaj umówiona była Araceli która pomaga w utrzymaniu porządku w mieszkaniu. Raz na jakiś czas przychodzi i wprawna i doświadczona ręką w kilka godzin ogarnia kompleksowo porządki. Zatem my aby nie przeszkadzać wyruszamy we czwórkę, to znaczy razem z Ali też w miasto… Na pierwszy ogień jedziemy na Punta Azul.
Nie zabawiamy tam za długo. Poprawiam tylko jeden z uchwytów w pomieszczeniu i sprawdzam różne elementy. Potem ruszamy na małe zakupy. A następnie w kierunku Tijuana gdzie odbywamy kilkuminutowe spotkanie. Zadowoleni z jego wyniku powoli wracamy do Rosarito, bo zrobiło się już popołudnie…

Przed wieczorem wyjeżdżam jeszcze wraz z małżonką na objazd miasta, sprawdzić jedno miejsce ze stomatologiem, zrobić jeszcze małe zakupki… i na kawę do Magdy 😉
Wieczorem ponownie praca przy komputerach…
16.05.2024
—————————



