590 dzień wyprawy
Nie chce się wierzyć, że już kolejne urodziny. Ale może to tak ma być… czuję upływ czasu.
Przemijanie czasu to jedno z najbardziej nieuchwytnych i jednocześnie nieuchronnych doświadczeń ludzkiego życia. Z każdym rokiem, z każdymi kolejnymi urodzinami, odczuwam to coraz mocniej – mijają chwile, które niegdyś wydawały się wieczne, a z upływem lat nabieram świadomości, że każda sekunda jest nieodwracalna.
W młodości kolejne urodziny traktujemy jako ekscytujący moment, zbliżający nas do kolejnych etapów dorosłości. Każdy rok przynosi nowe możliwości, kolejne kroki ku marzeniom, które wydają się być na wyciągnięcie ręki. Czas jest wtedy sprzymierzeńcem – przestrzenią do realizacji planów, eksploracji świata i budowania przyszłości.
Z biegiem lat jednak coś się zmienia. Dostrzegam że czas, który kiedyś wydawał się nieskończony, staje się cennym zasobem. Kolejne urodziny to nie tylko okazja do świętowania, ale i moment refleksji nad tym, co już za mną i co jeszcze chciałabym osiągnąć. Pojawia się świadomość, że przemijanie jest naturalną częścią życia – a z nim wiąże się potrzeba akceptacji i pogodzenia się z nieuchronnymi zmianami.
Dziś – zamiast lęku przed upływem czasu, z każdym kolejnym rokiem patrzę na przemijanie jak na proces, który daje mądrość i perspektywę. Urodziny stają się symbolicznym momentem zatrzymania, refleksji nad minionymi doświadczeniami, nad tym, co nas ukształtowało, i nad tym co wydarzyło się w przeszłości.
Każde urodziny to szansa, by podsumować miniony rok, ale również, by docenić to, co już osiągnęłam, niezależnie od tego, jak małe lub wielkie były moje kroki. Z wiekiem uczę się, że nie chodzi o ilość przeżytych lat, ale o ich jakość – o to, jak głęboko potrafię przeżywać chwile, które mam. Ostatni rok urodzinowy był ciekawy, ale też pełen trudnych emocji. Chcę wierzyć że kolejny będzie piękny. Kolejny rok mojego życia
Przemijanie czasu budzi czasem we mnie nostalgię, szczególnie gdy spoglądam wstecz na to, co już za mną – dawne relacje i miejsca, które kiedyś były częścią mojego świata. Z drugiej strony wiem, że to naturalne, że wspominam te momenty z odrobiną smutku, bo wiem, że nie wrócą. Jednak były to doświadczenia, które mnie ukształtowały.
Każde urodziny to przypomnienie, że czas płynie dalej, niezależnie od tego, jak bardzo chcielibyśmy go zatrzymać. To także okazja, by celebrować życie – w każdej jego formie i na każdym etapie. Przemijanie to przypomnienie, że każda chwila, którą mam, jest wyjątkowa i zasługuje na to, by ją w pełni docenić.

W końcu to właśnie przemijanie nadaje życiu sens. To, że czas nie stoi w miejscu, czyni nasze doświadczenia cennymi. A urodziny – niezależnie od tego, ile świeczek znajdzie się na torcie (dzisiaj sernik z cukierni w Tijuana)– są momentem, by cieszyć się tym, co przyniósł miniony czas, a także z nadzieją patrzeć na przyszłość, która wciąż ma wiele do zaoferowania.
09.10.2024
—————————————–



