869. Coyote Cove camping

869 dzień wyprawy

Przyjeżdżamy dziś na camping Coyote Cove nad jeziorem Elsinore. Tu jakbyśmy znaleźli się w scenerii z filmu Nomadlands. Wiele starych przyczep i ludzie żyją tu codziennym życiem .Na stałe. Widać całą marność Ameryki. Ludzi którym nie wyszło, których system wypluł, którzy nie mieli szczęścia, dobrego domu, wykszałcenia.

Niby jezioro, ale jakoś dziwnie. Iwona i Andrzej przyjeżdżają do nas, robimy gilla, pyszna Arachera znowu, pyszne bakłażany ze sklepu od Rosjanek. Jutro odbieramy przyczepkę. Tylko dlatego przepłacamy za ten camping 50 dolców bo chcemy jutro być blisko punktu odbioru przyczepki. Odbieramy ją w Tow smart trailer. Oby już jutro wszystko załatwić. Oby już Buick miał swoje miejsce z tylłu za Luisem…

15.07.2025

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.