Pierwszy wyjazd testowy autem…

Wielomiesięczna praca w garażu dała wreszcie efekty. Mogliśmy wyjechać w naszą pierwszą trasę, aby przetestować funkcjonalność wykonanej zabudowy i sprawdzić co musimy jeszcze poprawić i w co wyposażyć Defendera… Połączyliśmy nasz wyjazd z zaproszeniem do Szczecina na festiwal podróżniczy. Obraliśmy zatem kierunek na zachód. Ogromne połacie dzikiej przyrody, lasów, leśnych duktów i mało uczęszczanych szlaków były piękną scenerią i nasz Defender poczuł się wreszcie jak w naturalnym środowisku…

Już pierwszej nocy w pięknych okolicznościach przyrody, sprawdziło się zewnętrzne oświetlenie. Zamontowane na obu bokach auta oraz jego tyle lampy ledowe pozwalają dokładnie oświetlić teren wokół obozowiska lub wyszukać dogodne miejsce do zaparkowania auta.

Przed wyjazdem nie mieliśmy za wiele czasu, aby zająć się niezwykle istotną sprawą, jaką jest zasłanianie okien. Spanie bez nich nie jest zbyt komfortowe :). Doraźnie rozwiązaliśmy sprawę za pomocą kocyka i żabek. Jednak docelowo potrzebne będzie bardziej komfortowe rozwiązanie i uszycie rolowanych zasłon na boczne okna, a wymyślenie sposobu na zasłanianie pozostałych okien. Sprawdziły się materace, które szyliśmy na wymiar. Są wystarczająco sprężyste by wygodnie na nich spać. Ilość miejsca do całonocnego leżenia okazała się również odpowiednia.

Wielkim plusem i trafioną w 100% decyzją było wstawienie dodatkowych okien po lewej stronie auta, które początkowo były zaślepione blachą. Trochę czasu trwało, zanim prototypowe okna specjalnie na wymiar zostały wyprodukowane przez  Dema – Alu, ale rezultat przeszedł oczekiwania. Okna są na siłownikach, otwierane do góry na zewnątrz auta. Widok przez nie o poranku jest bezcenny i nie wyobrażamy sobie teraz innego rozwiązana :)

Tak wyglądało na etapie budowy w pierwszej wersji zabudowy, zaślepione otwory po starych oknach. A sam montaż przysporzył trochę problemów ;). Chcieliśmy osadzić okna wykorzystując istniejące już otwory po nitach, ale przy instalacji pomyliliśmy się i krzywo przynitowaliśmy nie w te, które trzeba. Musieliśmy operację powtórzyć.

A tak już efekt finalny.

A wspominałem już o widokach przez oko 😉

Dobrym i funkcjonalnym rozwiązaniem okazał się również pomysł z wysuwanymi stolikami. Znacznie zwiększają one powierzchnię „stołu” i ułatwiają przygotowanie pysznych posiłków. Co prawda prowadnice blatów mają tylko blokadę na ich zamknięciu, co skutecznie zapobiega ich niepożądanemu otwieraniu się w czasie jazdy, jednak brak blokady otwarcia powoduje przypadkowe zamykanie się stolików. Będzie trzeba coś wymyślić, aby usprawnić ten element.

Kolejnym zagadnieniem jest instalacja elektryczna, którą samodzielnie zaprojektowaliśmy. Panel z włącznikami, wskaźnik napięcia akumulatora głównego i hotelowego, „komputerek” wskazujący aktualne zużycie energii i małe radio umieściliśmy po prawej stronie tylnej części zabudowy.

Główne wyłączniki prądu mieszczone są blisko obu akumulatorów, pod siedzeniem kierowcy. Pozwalają przełączać zasilanie pomiędzy akumulatorami, awaryjnie spiąć je razem, oraz wyłączyć napięcie całkowicie. Mały „hebel” służy do odłączania napięcia z części hotelowej. Dodatkowy wskaźnik ładowania konsoli centralnej umożliwia kontrolę ładowania akumulatorów w czasie jazdy.

Wybrane wcześniej trochę na wyczucie wewnętrzne oświetlenie wydaje się spełniać swoją funkcję. Umieszczenie lamp nad blatem, lampki do czytania za fotelem kierowcy i drugiej za fotelem pasażera daje wystarczającą ilość światła wewnątrz pojazdu.

Aby poprawić zabezpieczenie elementów podwozia przed ich uszkodzeniem, zamontowaliśmy dzięki firmie MP Off Road Service komplet osłon mostu, drążków oraz wzmocniony zderzak. Solidnie wykonane z grubej stali poza efektownym wyglądem dają poczucie bezpieczeństwa podczas przedzierania się przez bezdroża i wertepy.

Po powrocie mamy już listę kolejnych rzeczy do zrobienia, nowych elementów do zamontowania.

IMAG4772A w głowach ciągła tęsknota za jak najszybszym wyjazdem…

 

 

 

Napisz do nas
Facebook
YouTube