936 dzień wyprawy
Wstajemy skoro świt. Jedziemy do Jurka i Marty do Palatine. Tam mamy zostawić Luiska, by potem już tylko Buickiem jechać do Agnieszki. Tam czeka na nas Iwona, która wczoraj już doleciała. Tak też robimy.
Jurek ma piękny dom, pełen rasowych kotów.