449 dzień wyprawy
Na jutrzejsze imieniny mąż kupił bilety do Polski. Taki prezent to ja rozumiem. Lecimy we wrześniu. Skrzykujemy też rodzinę, bo chcemy lecieć również do Malagi, ale jak będzie to zobaczymy… Może być ciekawie. Taka oto nastąpiła dzisiaj niespodzianka.