75 dzień wyprawy
No to wylądowaliśmy wczoraj wieczorem na Walmarcie, spaliśmy jak goście na parkingu, a nie w dziczy ja dziwacy (sarkazm), ale to było specjalnie, chcieliśmy rano wyruszyć wcześniej, żeby spokojnie zrobić zakupy w Walmarcie i jechać w kierunku parku narodowego Zion.