1049 dzień wyprawy
Leczymy się. Oboje. Pierzemy. Tony prania mamy po tej wyprawie. Niby co jakiś czas praliśmy w podróży, korzystaliśmy z pralni na kampingach i różnych innych miejsc, na przykład u Natalki, ale jednak pełno rzeczy znów do prania. Mamy za dużo rzeczy… I pościel i ciuchy i kocyki i tak dalej. Andrzej z Iwoną pojechali na narty. My zbieramy siły, opiekukjemy się Alusiem i myślimy co dalej…Byle już ta choroba przeszła, bo słabość okrutna.
11.01.2026



