247. Można powiedzieć, że meksykański odpoczynek..

247 dzień podróży

Dziś rano wczesna pobudka, jedziemy do laboratorium, by Krzyśkowi pobrać krew do diagnozy problemu. Potem, po powrocie, już naprawdę byczymy się w apartamencie Iwony i Andrzeja, bo przecież w sumie przygotowanie obiadu i wychodzenie z psem naprawdę jest nieznaczącą aktywnością… 😉

Och… jak dobrze wiemy że czasem potrzeba w podróży takiego miejsca, gdzie można naładować akumulatory.