906. Wiesia i Daniel z nami

906 dzień wyprawy

Przyjechali! Dojechali. Na szczęście bez większych problemó, ale od początku. rano wstaiśmy szybciutko zrobiłam zupę szybie sprzątanie i przygotowanie wszystkiego i wyjechaliśmy na lotnisko. Nasz kamping jest dobrą godzinę drogi od lotniska w Denver. Trudno też znaleźć miejsce przy terminalu, by przycupnąć.

Nasz nowy dom…

Życie zaskakuje nas bardzo często. Kiedyś przeczytaliśmy taką sentencję „pamiętaj o czym marzysz…”. W domyśle że może się spełnić…

Jak zapewne wiecie z wielu poprzednich wpisów, przejechaliśmy Defenderem właściwie oba kontynenty amerykańskie. Zaczynając od Montevideo, przez Ziemie Ognistą i Ushuaia aż do Cartageny w Kolumbii.

905. Przygotowania do przyjęcia gości

905 dzień wyprawy

Już jutro przyjeżdżają Wiesia z Danielem Przygotowujemy wszystko. Rozłożyliśmy namiot, by wygodnie mogli sobie spać i mieć swoją przestrzeń Pojechaliśmy do Walmarta na zakupy, między innymi kupiliśmy materac. Ciekawe rozwiązanie, bo pompuje się prawie sam, trzeba tylko podłączyć go do gniazda usb, czyli mieć prąd 12 volt.

903. Wododział kontynentu

903 Dzień wyprawy

W Kolorado znajduje się jeden z najważniejszych wododziałów kontynentalnych na świecie – Wielki Wododział Kontynentalny Ameryki zwany też Continental Divide. Jest to linia grzbietów górskich, która biegnie przez całą Amerykę Północną i wyznacza granicę pomiędzy zlewniami rzek płynących do Oceanu Atlantyckiego a rzek płynących do Oceanu Spokojnego.

901. Jedziemy do Curecanti

901 dzień wyprawy

Curecanti National Recreation Area w Kolorado to niezwykłe miejsce, w którym góry, woda i dzika przyroda łączą się w jedną harmonijną całość. Obszar ten rozciąga się wzdłuż trzech dużych zbiorników wodnych na rzece Gunnison – Blue Mesa, Morrow Point i Crystal.

900. Czarny Kanion

900 dzień wyprawy

North Rim, gdzie dzisiaj byliśmy to ta mniej znana, bardziej dzika część Black Canyon of the Gunnison National Park w Kolorado. W przeciwieństwie do popularnego South Rim, tutaj dociera niewielu turystów – głównie ci, którzy szukają spokoju, przestrzeni i bliskości z naturą.

899. Wjeżdżamy do Colorado

899 dzień wyprawy

Przemieszczamy się dalej. W Moab nie da sie wytrzymać. Jedziemy w stronę Crawford, mamy tam zarezerwowany kamping. Jest też wyżej nad poziomem morza tam gdzie jedziemy, także mamy nadzieję, że będzie chłodniej. Zobaczymy.

Na spokojnie się przemieszczamy. To jest ciągle najlepsza dla mnie opcja.

898. Upał, żar z nieba

898 dzieńwyprawy

Siedzimy dziś cały dzień na naszym miejscu campingowym na BLM. Żar z nieba. jest tak gorąco, że nie można myśleć. Jutro już stąd wyjeżdżamy zrobiliśmy rezerwacje kampingów, bo jednak tam dalej w Kolorado nic ciekawego nie możemy znaleźć, a chcemy zobaczyć czarny kanion.