22 dzień wyprawy
Od przybycia do Veracruz obserwujemy znaczące załamanie pogody. Po pierwszych dwóch dniach upałów, przyszedł front zimniejszego powietrza. Można by powiedzieć że takiego chłodu się nie spodziewaliśmy w tym rejonie świata. Ale to był jakiś krótkotrwały układ baryczny, bo obecnie znowu powróciły upały i mocno nam dopieka słońce…
Za każdym razem wychodząc na posiłek czy do sklepu unikamy promieni słonecznych i kryjemy się w cieniu budynków. Fajne jest to że prostopadły układ ulic pomaga przewidzieć gdzie będzie zacieniona strona.

U nas dziś „techniczny” dzień. Na śniadanie poszliśmy osobno. Ja do knajpki na dole naszego budynku. Nawet sporą porcję jajecznicy z mięsem plus placki i purre z fasoli dostałem 😉
21.03.2023
———————————



