33 dzień wyprawy
Dzisiejszy poranek był całkiem znośny. A mocno przyczyniła się do tego zmiana mieszkania. Niby niewiele ale jednak znacząca różnica. Po pierwsze w poprzednim mieliśmy naprawdę małe łóżko. Nie żeby wybrzydzać ale małe było. Na dodatek materac był nieco zapadnięty na środku co miało duży wpływ na komfort nocnego….. wypoczynku 😉 Tu zaś znajdują się dwa łóżka i jest sporo więcej miejsca. A kluczem jest dobrze umieszczona klimatyzacja, która nie wieje prosto na nas.
Na poranne zakupy wybrałem się samotnie. Przy okazji po drodze zjadłem tradycyjnie jajecznicę w knajpce. A na powrocie kupiłem sporo różnych owoców. Bo właśnie dziś testowaliśmy blender który „wynegocjowaliśmy” przy zamianie mieszkania 😉 W międzyczasie w mieszkaniu odbywały się takie oto „zabawy”…


Potem trochę pracy i przeglądania opcji tras na Meksyk. A na koniec dnia testujemy tutejsze lody Magnum. Całkiem podobne do naszych.

01.04.2023
—————————————–



