485. Słodki podwieczorek.

485 dzień wyprawy

Aby życie miało smaczek robimy ostatnio sporo deserów. A dokładnie to robi je moja żona. Ja tylko asystuje przeważnie. Chociaż asystowanie bywa pracą odpowiedzialną. Bo co chwila trzeba pozmywać jakieś naczynia, podać nowe narzędzia, odmierzyć dokładnie proporcje poszczególnych produktów… Uff, jest to zadanie dla odpowiedzialnego człowieka… ;). Zatem sprawdzam się w nim doskonale…

26.06.2024

———————————

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.