988 dzień wyprawy
Można powiedzieć że dziś grzejemy się w naszym Luisku. A tak naprawdę chodzi o to , że przyszedł bardzo zimny front z Kanady i wraz z nim bardzo niskie temperatury. W nocy chłodno, śpimy pod grubymi zimowymi kołdrami, a i tak jest w dzień zimno i musimy w zasadzie cały czas uruchamiać ogrzewanie. Ale nie ma tragedii, po południu rozpalamy ognisko. Pieczemy aracherę i jest dobrze.


11.11.2025



