368 dzień wyprawy
Dzień dziś bardzo słoneczny. Rano po kawie, rozmawiam z Mamą najpierw, potem z Izą. Z Walczakiem to mi zajmuje z godzinę bo gwiazdor się ostatnio obraził i Izuś ma więcej czasu, który pożytkuje na rozmowę ze mną. Wchodzimy niechętnie cokolwiek na tematy dosyć ogólne, medytacji, jaźni, ego. Ale nie śpieszy nam się do tego, bo jesteśmy jakby z innej (czyli tej samej) gliny. Tęsknimy jak widać po długości naszej rozmowy bardzo.
Potem idę do biura, potem na budowę, potem obiad gotuję. Dziś kapusta po łemkowsku, pyszne schabowe duszone i super jabłka z kruszonką na deser. Pijemy z Iwonką mimozę na tarasie, bo tak jak pisałam w tytule jest piękna pogoda, cieplutko, zatem relaks.
Czas leci jak oszalały. Już marzec. Nie może być….

01.03.2024
——————————–



