787. Apogeum

787 dzień wyprawy

Dziś naprawdę wielki rwetes, zjechało się tyle aut na budowęa to bramy, a to filtry a to stolarze, a to facet od automatyki, a to goście od bramy i taki ogólny rwetes. Ale na szczęście i ten dzień się skończył i minął. Strasznie dużo się dzieje, aż głowa cały czas puchnie. Do tego jeszcze spacery z Alkiem, choć to to może i dobrze, bo choć trochę człowiek dotleni umysł.

24.04.2025

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.