786. dzień wyprawy
Ciągle zawirowania, dużo się dzieje, masa problemików do rozwiązania. Apogeum się zbliża, bo ciągle jeszcze przed nami wiele nierozwiązanych spraw. Wszystko związane z domem na Playas de tijuana. Ale powoli krok za krokiem, wszysto się rozwiazuje. Najgorsze, że pies ciągle w aucie siedzi i nie ma jak go wybiegać, choć się bardzo staramy.
Krzysiek podłączył dziś Starlinka na 12 Volt, także można już będzie bez problemu korzystac w trakcie jazdy. Na rozie chodził na 110, z gniazdka, ale to tylko wtedy jest prąd w gniazdku gdy samochód jest podłączony do prądu kablem, lub gdy chodzi generator.

23.04.2025




