815. dzień wyprawy
Dzisiaj 22 maja, wobec tego jest dzień dla mnie, co mój mąż wziął sobie bardzo do serca i zamówił mi wyjazd na Żuławy, tak prawie… ale o tym kiedy indziej, bo wyjazd wyjazdem, a dziś jadę do muzeum obejrzeć moje ulubione dwie Fridy (Dos Fridas). Chwilę spaceruje po parku Chaputepec. Jest pięknie i gorąco. Ale w zieleni dużo wytchnienia. Potem idę obejrzeć Angel de Independencia, bo ostatnio kiedy byliśmy w Meksyku, był w remoncie.


Tłumy ludzi. Nauczyciele strajkują. Jak nie wiadomo o co chodzi, zawsze chodzi o pieniądze…








Na lunch dziś sushi, ale tylko dla mnie. Z Krzyśkiem spotykam się na jego lunchu, a potem wspólnie pijemy kawę. Popołudnie już spędzamy w pokoju, bo znowu deszcz i chyba burze… Jutro wylot.
22.05.2025
————————————



