814. Ciudad de Mexico

814 dzień wyprawy

Stolica Meksyku nas już nie zachwyca tak jak kiedyś. Jest dosyć gorąco, nie jesteśmy przyzwyczajeni, bo jednak Rosarito ma zupełnie inny klimat. Druga rzecz, to tłumy, po prostu tłumy ludzi. Zmęczeni jesteśmy tym.

Druga sprawa, brud i pełno ubogich na ulicach. zebraków, bezdomnych, i innych. To strasznie męczące, bo to wielki smutek. i rozgoryczenie dla niesprawiedliwości świata. nie masz sam, osobiście możliwości by każdego dać jałmużne. Dajesz raz, drugi, trzeci. no ale wszystkich nie obdzielisz.

Trzecia sprawa, trafiliśmy na jakiś strajk nauczycieli. Całe centrum historyczne jest zasłane namiotowym miasteczkiem. Sparaliżowany ruch w centrum. Niesamowite. A ludzi do tego pełno. Przyjechali chyba nauczyciele z całego Meksyku, bo widać mają napisane transparenty, z różnych prowincji.

Czwarta sprawa, to po prostu jesteśmy zmęczeni Meksykiem i olewactwem jego mieszkańców. Ale to już inna inszość. Idę do muzeum, Krzysiek pije kawkę i sok pomarańczowy. wieczorem posiłek.

21.05.2025

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.