983 dzień wyprawy
Błoga cisza, spokój i natura dookoła nas na campingu. Na dziesięciu stanowiskach które są w naszej linii jestesmy tylko my i ogromna przyczepa kempingowa. Widać, ze jest tu już dobrze „zadomowiona” czyli stoi jakiś czas. Właściciele mają meleksa, zaimprowizowany ogródek i pieska. Widać miłośnicy ciszy, natury i spokoju :).
Oczywiscie nie można pominąć aspektu, ze kamping na którym jesteśmy nalezy do „elitarnej” grupy kampingów w stanach Zjednoczonyh. Przez wielu być może niezrozumiany dla nas też jest strefą nową. Trafieliśmy tu zwabieni atrakcyjną ceną za nocleg i pełnym przyłączem. Prąd, woda, scieki. Cały kompleks jest dosyć spory, zajmuje kilka bądź nawet kilkanaście hektarów. Są tu też przyczepy stojące cały rok. Elitarność kampingu związana jest z otwartością na nudyzm. Noszenie ubrań jest tutaj opcjonalne. a w strefie basenów i jacuzzi – zakazane. Czy nam się udzielił klimat tego miejsca i czy wchłonie nas naturalityczny szał? Poczekamy, zobaczymy. Jutro ma być wiecej ludzi, bo aczyna się weekend. Będzie ciekawie.
06.11.2025



