Chile – Dzień 305

Dzień trzysta piąty 25.07.2019

Dziś znowu dzień pełen wrażeń, pełen imieninowych życzeń dla Krzysztofa i pełen wydatków. Głównie dlatego, że postanowiliśmy pojechać do Iquique i wyregulować zawory i wymienić krzyżak na wale kardana. Niby łatwo i przyjemnie, dojechaliśmy do miasta, które jest przepięknie położone na wybrzeżu, przepiękne promenady wzdłuż wybrzeża, palmy, wysokie hotele i apartamentowce. Naprawdę robi wrażenie. Głębiej w mieście niska zabudowa, drewniane stare domy, trochę dawnej, starej zabytkowej części miasta ewidentnie wyglądającej kolonialnie. Na aplikacji I-overlander znaleźliśmy rekomendację warsztatu mechanicznego, tam też się udaliśmy.

dav dav dav

Dwóch młodych chłopaków, Jose i Franco usiłowali cos zrobić z naszym autem, w sensie usprawnić go, ale czy to się do końca udało, do nie wiemy. W każdym razie krzyżak wymieniony, wał najpierw zamontowali odwrotnie, potem poprawili. Przy regulacji zaworów utknął klucz i lekko uszkodził wiatrak od wiskozy. No same zmartwienia. Po czasie okaże się, ze te zawory to spieprzyli…

Ale potem imieninowy obiad i lody. Duże lody. Wracamy na noc na to samo miejsce, gdzie spaliśmy minionej nocy. Piękny zachód słońca. To coś czym Chile może się chwalić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.