Argentyna – Dzień 142

Dzień sto czterdziesty drugi 12.02.2019

wydaje się, że to ostatni dzień w Esquel, chociaż nauczyliśmy się już nie mówić „nigdy”. Być może tu wrócimy, być może się spotkamy gdzieś indziej. Nie zmienia to faktu, że czas spędzony w Esquel u Redemptorystów był dla nas bardzo owocny, budujący i pozwalający zrewidować swoje spojrzenia. Pozwolił również naładować akumulatory, przybrać przynajmniej 2 kilogramy, myć się codziennie (a czasem nawet dwa razy dziennie, choć w podróży ciało niezwyczajne do takich wygód…), spać wygodnie na swoim łóżku i snuć co wieczór Polaków nocne rozmowy. Nie kończące się…

Pozatym można było spokojnie rozmawiać z rodziną i przyjaciółmi na whats’up, także dziękuję Justynie za tony, po prostu tony śmiechu. Żałuję, że nie chodzę na randki (czasami…..)

Uzupełniliśmy zaległości, dwa filmy zrobione, strona na bieżąco, możemy jechać dalej. Kierunek – Park Los Alerces…